Pomimo deszczu i chłodu, dzieci z Białegostoku i okolic spotkały się podczas finału konkursu "Nasze bezpieczeństwo". W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Białymstoku uczniowie rozwiązywali testy oraz musieli przejechać rowerem specjalny tor przeszkód.
Nie jestem fanem lotniska w Białymstoku, bo rachunek finalny może okazać się dla miasta i województwa zbyt wysoki. W biznesie jest coś takiego co nazywa się rachunkiem opłacalności i zasadności. A w tym przypadku raczej trudno się tego dopatrzeć.
Rozpuszczalnika za kilkanaście złotych, paru szmat i człowieka dobrej woli - tyle trzeba, by usunąć większość swastyk bezczeszczących od pół roku suwalski kirkut