Było lato... sierpień 1862 roku... Gorące, duszne, upalne... Niekiedy tylko zbierała się burza. Ciężkie, czarne i niskie chmury szły od wschodu - gdzieś od Łomży, Sniadowa i hen, jeszcze dalej. Powietrze było ciężkie, duszne, gnuśne... Ludzie -jacyś osowiali... Poruszali się
