Walentynki. Jak wiadomo Walentynki są kapitalistyczną odmianą Dnia Kobiet. Niby oczywiście dla zakochanych obu płci, ale tak naprawdę polegają na tym, że facet kupuje kwiatka dwa razy droższego niż zwykle, pluszowego misia, na którego normalnie by nie spojrzał, bie rze
