Ponieważ śnieg z poprzedniej notki nie wytrzymał nawet jednego dnia, Wielebny Lachman udał się w poszukiwaniu świeżego śniegu w nieco zimniejsze partie naszego drętwego kontynentu. Zamiast na północ, wbrew wszelkiej logice udał się na południe, gdzie - także wbrew wszelkiej
