Patrząc na sześcio-, siedmioprocentowe wzrosty w Europie Zachodniej inwestorzy z warszawskiego parkietu mogli czuć niedosyt. WIG kończył notowania o 1,7 proc. powyżej poziomu zamknięcia z piątku, a WIG20 odrobił jedynie 1,2 proc.
Kontrakty futures na europejskie i amerykańskie indeksy kontynuują zwyżkę i dzisiejszego poranka wzrastają o ponad 2%. Dzisiejsze otwarcie indeksu WIG20 powinno być wyższe w odpowiedzi na poprawę nastrojów na rynkach.
Amerykański rząd zapowiedział przeznaczenie 250 mld USD na zakup udziałów w kilku bankach. Zaowocowało to przywróceniem wiary w uzdrowienie relacji biznesowych na całym świecie i większą skłonnością inwestorów do ryzyka.
Wysoko rozpoczął dzisiejszą sesję polski WIG 20 - wczoraj wbrew dynamicznym wzrostom na światowych giełdach, indeks polskich blue chipów wzrósł jedynie nieco ponad 1%. Dziś natomiast na otwarciu zyskiwał 5,5%.
Potężna, nie mająca precedensu, nawałnica podaży w piątek nadwerężyła siły obu stronom konfliktu. Byki broniły poziomu 2000 pkt. niczym Częstochowy. To musiało sporo kosztować i słabość byków była widoczna na dzisiejszej sesji.