Kiedy urodziłam swojego pierwszego synka był maj. Mieszkałam wówczas na ulicy: Promenada Mona Lizy, na osiedlu o nazwie "Rezydencja Wielki Wiek". Było to w Wersalu i wszystko zdawało się prawie królewskie. Wypieszczone przez ogrodników alejki, trawniki i wszelakie krzewy tonęły
