Zaczęło się od poniedziałku, kiedy padał obficie deszcz. Po nim spadł śnieg, ciężki i mokry, po zajęciach o 21 musiałam odśnieżać samochodów, stojąc po kostki w śniegu, a na nogach miałam już wiosenne pantofle.We wtorek rano zadzwoniła moja uczennica z
