Był maj. Dawno, dawno Temu. Londyn podziurawiony bombami, ulice niczym sitko, pełne lejów po bombach. Jednakźe na prętce posprzątene ulice, dziury załatane, kwiaty, nastrój podniosły, oficjele, czyste niebo. Niebieskie. Nie-bieskie - anielskie - angielskie. MAszerowali dwunastkami, krokiem równym, mocnym, wojskowym.
