Schodziłem na ulicę, widziałem tylko ludzi spieszących się, którzy jak ja powracali do swojego codziennego piekła. Wstępowałem na chwilę do narożnej kawiarni, żeby napić się bardzo mocnej kawy z kieliszeczkiem alkoholu. Potem czułem się lepiej albo neutralniej". "A jednak czułem
