Drugie wozidło mojego starszego. Czerwony potwór. Auto było wiecznie naprawiane w powszechnie znanym warsztacie samochodowym, znanym powszednio jako "parking osiedlowy". Tym pojazdem odbyłem swoją pierwsza podróż do, jak to mawiała moja sąsiadka, ENEREFU. Oj, długa to była podróż... Auto się
