Nie mogę się nie pochwalić tym, co mój brat przywiózł mi właśnie. Nowiutka, pachnąca i nieodparcie kusząca... Obok róże jadalne na nalewkę, ciężko zdecydować, za co się najpierw zabrać... Chyba jednak książka mnie skusi, chociaż jutro w planach mamy raczej
