Cóż to był za dzień... Znalazłam się w miejscu, które spokojnie mogłabym w całości zaadaptować na swoją szafę. Gdy zobaczyłam zdjęcia pierwszej kolekcji COS, wiedziałam, że to coś dla mnie. Ale po kolei. Cóż to takiego COS? To dzieło firmy
Naszło mnie na uszycie lali. Uszyłam, posadziłam koło koszyka z półtuszami kotków na klamkę i zajęłam się frywolitkami.Nagle słyszę: "Nudzi mi się. Poszłabym na spacerek." Wzięłam więc Tildę i wyszłyśmy przed dom.Ta skoczyła sobie na bukszpan i grzeje swoje blade
Wracamy do tematu naszych bieliźnianych niewygód. Niedawno głosowałyście w sondach - ich wyniki można teraz obejrzeć w notce . Zachęcam do samodzielnego formułowania obserwacji i wniosków :-) Sama zaś przedstawię krótkie podsumowanie, z którego wynikają niezbyt wesołe i w sumie