Leżąc w szpitalu próbowałam umilić sobie czas (i skrócić go jakoś), nieśmiało więc podeszłam to testów. O pełnym zanurzeniu nie mogło być mowy, bałam się, że powstanie złe skojarzenie. Wybrałam więc kompozcje, do których od miesięcy podchodziłam jak pies do
