Dzisiejszy dzień upłynął bardzo spokojnie jeśli chodzi o rynek walutowy. Najistotniejszym aspektem był prawdopodobnie brak ingerencji inwestorów ze Stanów Zjednoczonych - dzisiaj zarówno banki jak i giełdy amerykańskie nie pracują.
W środę popyt kolejny raz bezskutecznie próbował pokonać kluczowe opory na indeksach. W czwartek rynek był już więc z samego rana podatny na spadki. Publikacja gorszych od oczekiwań danych z amerykańskiego rynku pracy zadziałała jak katalizator przyśpieszając ruch spadkowy.
W czasie wczorajszej sesji kurs EUR/PLN, po silnym spadku na początku tygodnia, podlegał konsolidacji. Notowania euro względem złotego poruszały się w przedziale 4,3600 - 4,3800.
W minionym tygodniu poznaliśmy bardzo dużo danych makroekonomicznych. Niektóre z nich były zgodne z oczekiwaniami, niektóre natomiast znacznie od nich odbiegały. To właśnie te ostatnie były odpowiedzialne za wysoką zmienność ostatnich pięciu dni.
Koniec bieżącego tygodnia przebiega pod znakiem mniejszej aktywności inwestorów ze względu na zamknięte dziś, z powodu obchodów Święta Niepodległości, rynki w USA. Po wczorajszym spadku kursu EUR/USD spowodowanym publikacją gorszych od oczekiwań danych z amerykańskiego rynku pracy, dziś widoczne było
Z rynku EUR/USD wiało dzisiaj nudą - notowania niemal przykleiły się do poziomu 1,40 i nie zmieniły tego dane ze strefy euro, które poznaliśmy przed południem.
Złoty rozpoczął tydzień od zdecydowanego umocnienia względem euro oraz dolara. Kurs EUR/PLN zniżkował z poziomu 4,5000 do 4,3450, notowania USD/PLN w tym czasie spadły o 15 groszy z okolic 3,2200 do 3,0700. Druga połowa tygodnia przyniosła wyhamowanie spadków wartości euro,
Miniony tydzień rozpoczął się na Wall Street bardzo pozytywnie. Inwestorzy "stroili okna" kończącego się kwartału, bardzo dobrego zresztą. Kolejne dni nie były już jednak po myśli panujących dotąd na rynku byków. Nastroje popsuły dwa raporty.