Podatnicy, którzy otrzymują od szefa abonament na usługi medyczne niewynikające z kodeksu pracy, mogą dowodzić, że nie są one ich przychodem opodatkowanym PIT.
Wczorajsze, lepsze od oczekiwań, dane o dynamice produkcji przemysłowej w Stanach Zjednoczonych jedynie na chwilę pomogły dolarowi, gdyż generalnie kurs eurodolara na poniedziałkowym zamknięciu znalazł się wyżej.
Początek dzisiejszej sesji to dalsze osłabienie złotego. Para EUR/PLN wyraźnie wzrosła ponad poziom 3,8000, a USD/PLN 3,0000. W dużej części słaba polska waluta to efekt małej płynności na rynku, spowodowanej brakiem inwestorów chętnych do zawierania transakcji.
Kolejny dzień z rzędu złoty tracił na wartości wobec najważniejszych walut i nie wspomogły go nawet dobre informacje, które napłynęły z polskiej gospodarki. Kurs EURPLN wzrósł z 3,7650 do 3,8600, natomiast USDPLN z 2,9700 do 3,0700.
Na światowych parkietach nie widać końca złych nastrojów - okresy ożywienia i poprawy sentymentu nie trwają długo, a następujące po nich spadki, redukują całkowicie wcześniejsze zyski.
Brak trwałego odreagowania na giełdach jest dla inwestorów negatywnym sygnałem. Presja sprzedających nasila się w miarę zbliżania się do październikowych minimów. W momecie gdy Ci, którzy liczyli na listopadowo-grudniową odbitkę zaczną sprzedawać indeksy ustanowią nowe minima. Ten moment najprawdopodbniej właśnie
Poranne próby przebicia w dół poziomu 1,26 na eurodolarze zakończyły się niepowodzeniem. Brakowało informacji, które podsycałyby takie spadki. Taki obrót spraw zachęcił inwestorów do kupowania europejskiej waluty, przez co kurs EUR/USD po południu wzrósł w okolice 1,2650.
Najgorsze dziś wydarzenia na GPW miały miejsce już w pierwszej godzinie notowań. Mimo całkiem niezłego, choć spadkowego początku niedźwiedzie szybko przejęły parkiet. Osłabienie na parkietach zachodnich było na naszym rynku skopiowane w największym stopniu.
Miniony tydzień był kolejnym spod znaku spadku cen na rynku surowców. Cena ropy naftowej zniżkowała na fali obaw o spowalniającą gospodarkę globalna i słabnący popyt. Zniżka wyniosła prawie dziesięć dolarów, a notowania spadły poniżej poziomu 55 dolarów za baryłkę. Popyt
Dzisiejsza sesja nie przyniosła zbyt dużych zmian na rynku eurodolara. W dalszym ciągu można wysnuć ten sam jeden wniosek. Dalsze rozstrzygnięcie przyniosą indeksy amerykańskie które balansują na krawędzi a przebicie ostatnich dołków i zamknięcie pod nimi z pewnością spowoduje umocnienie
Dzisiejsza sesja na rynku walutowym nie przyniosła rozstrzygnięcia sytuacji. Para EUR/USD cały czas znajduje się w konsolidacji i dopóki będziemy mieli do czynienia z taką sytuacją, to również pozostała część rynku walutowego poruszać się będzie bez wyraźnego trendu.
Warszawa 18.11.2008 (ISB) -- We wtorek NBP ustalił kurs złotego na poziomie 3.0665 zł za dolara wobec 2.9426 w poniedziałek i 3.8623 zł za euro wobec 3.7277 w poniedziałek.(ISB)
Zdecydowana większość Polaków nie chce spieszyć się z przyjęciem europejskiej waluty - wynika z sondażu "Polityki". Tylko co piąty badany chce płacić euro jak najszybciej, nawet w 2012 roku.
Głębszy od oczekiwań spadek wskaźnika PPI w Stanach Zjednoczonych doprowadził do zwyżki notowań euro oraz spadku wartości jena. Poprawiły się też notowania kontraktów terminowych na nowojorskie indeksy giełdowe.