bożesz co sie porobiło. poskładało nas coś okropnego. zaczęła Michalinka pawiem, który wylądował na mnie całej w publicznym i mocno zatłoczonym miejscu... miałam okazje przekonać sie na własnej skórze o słuszności powiedzonka: kto ma pszczoły, ten ma miód... po czym
kawa, woda, wiatr - siedzę na podwyrku prawie Myślę o Pani, choć zima za Panią przychodzi. Nie, nie tęsknię, Pani przecież nie ma, jesteś wymysłem, spamiętaniem lirycznych majaków, półsnu, szamotania samotni. jesteś daleka - bardziej niż granica światłą, za granicą
Wybiega zajączek na polane i z gniewem pyta:- Kto zabił mojego synka?! Podnosi się niedźwiedź:- Ja. A bo co?- A nic....nic....należało się smarkaczowi.
Żołnierz na poligonie wpadł w bagno. Wydobyto go i odesłano do namiotu sanitarnego.- Głęboko wpadłeś? - pytają go koledzy.- Do kolan.- I sam nie mogłeś wyjść?- Nie, bo wpadłem głową w dół
Heniu, jak ci idzie na kursie jeździeckim?- Doskonale. Mój koń jest tak inteligentny i tak sprytnie zatrzymuje się przed każda przeszkoda, ze ja ja przeskakuje pierwszy.
Żona blondynka telefonuje do męża astronoma:- Kochany właśnie popatrzyłam przez twój teleskop na słoneczko.- Jezu!!! - krzyczy mąż - Którym okiem?- Prawym.- To szybko zasłoń dłonią l...[dalej]
Blondynka i brunetka oglądają wiadomości i blondynka mówi do brunetki:- Założę się o 100 dolców, że ten facet nie skoczy z tego budynku.Brunetka przyjmuje zakład i facet skacze z budynku...[dalej]
Facet baraszkuje w łóżku z piękna blondynką. Nagle dziewczyna pyta:- Ale nie masz AIDS, co?- Oczywiście, że nie!- Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.
Brunetka i blondynka znalazły trzy granaty ręczne i postanowiły, że lepiej będzie, jeśli zabiorą je na posterunek policji. - A co, jeśli jeden nam wybuchnie, zanim tam dotrzemy? - pyta bru...[dalej]
Blondynka umarła i idzie se do nieba. Piotr zatrzymuje ją u bram raju i mówi:- Córko, duszyczek u nas full. Wiem że nie grzeszyłaś ale musisz przejść eliminacje. Odpowiesz na pytanie wejdz...[dalej]
W Sądzie:- Ile pozwana ma lat?- Chwileczkę, Wysoki Sadzie muszę policzyć: kiedy wychodziłam za niego za mąż miałam 20 lat, on miał 40. To teraz, jeśli on ma 70, a ja jestem o połowę młod...[dalej]