Wczoraj zostawiliśmy dzieci cały dzień pod opieką Cioci Basi z racji służbowego wyjazdu. Odwieźlismy je jeszcze w środę wieczorem i Isia już wtedy pytała, czy przywiozę jej jajeczka z niespodzianką z papużkami, bo zamierza się nimi grzecznie bawić z Jadzią.
