Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, wszyscy znajomi mÄ™ źczy ni m łwiÄ mi, źe mam pochwÄ™ jak studnia... - ProszÄ™ siÄ™ rozebraÄ i na samolocik. Po chwili ostro źnie zaglÄ da. - Nic dziwnego, ...ego, ...ego, ...ego...
Dw łch g łrali postanowi o sprawdziÄ ile ludzi jest w knajpie w ywcu. Uradzili, źe jeden bÄ™dzie wyrzuca go ci, a drugi liczy . Tak tez zrobili. S ychaÄ brzÄ™k t uczonego szk a, okrzyk "O Jezu" a g
SiedzÄ trzy dzieciaki i odpowiadajÄ po kolei: - Czy wszyscy doro li pracujÄ ? - Tak. - Tak. - Tak. - A czy sÄ tacy, co nie pracujÄ ? - Tak. - Tak. - Tak.
Pijak z owil z otÄ rybkÄ™. Rybka prosi pijaka: - Pu Ä mnie a spe niÄ™ twoje trzy źyczenia. - No to postaw mi p ł litra! Bach! Jest flaszka! Pijak wypi , pomy la i m łwi: - Dobra,