 |
|
 |
 |
 |
 |
mówią, ze przychodzi, że z nagła, niemo, bez obrazu, że jak czerwone wino - upaja, nie natychmiast, bez zauważania, że upaja, że przychodzi (kroki ? Słychać ?) Dzisiaj piłem kawę - z moją największą miłością, najtrudniejszą, najwstydliwszą, - złą, dobrą.  |


Droga Pani, zbudziła mnie burza. Kawy pół filiżanki, tylko, żeby nie do końca wybudzić, żeby zostawić wpółzdziwienie. Widziałem Panią, dzisiaj, przed wieczorem. Było ciepło, a wiatr lipcowy, lekki. Patrzyłem w lustrzaną szybę, szła Pani, powoli, nie odwróciłem się, obraz, z  |
1 |
 |
|
|
 |