 |
|
 |
 |
 |
 |


Miła Pani, piszę raz ostatni, do Pani. Wyprowadzam się z jaskini, przynajmniej na czas jakiś, do zimy na pewno. Tak, pisać można i z Bieguna, ale chcę odpocząć, od miejsca, czasu, od myślenia o Pani. Gdy wrócę, jeśli wrócę, to  |
MÄ ź przy apuje źonÄ™ z kochankiem w ł źku. - Co tu siÄ™ dzieje?!? Kim pan, do diab a, jest?!? - m łj MÄ ź ma racjÄ™ - m łwi kobieta - Jak siÄ™ pan w a ciwie nazywa?  |
Pacjenta u piono do operacji. Gdy obudzi siÄ™, spostrzeg zdziwiony, źe chirurg bardzo siÄ™ postarza i ma d ugÄ siwÄ brodÄ™. - Co nie w porzadku, panie doktorze? Czy ja tak d ugo by em nieprzytomny? - ja Nie jestem  |


ona źali siÄ™ mÄ™ źowi, źe wcale o niÄ nie dba i źe ciÄ gle tylko sport i sport, źe nie pamiÄ™ta pewnie daty ich lubu, a mÄ ź na to: - Oczywi cie, źe pamiÄ™tam kochanie, przecie ź wtedy  |
W wiejskim o rodku zdrowia: - Panie doktorze, niech pan co poradzi. Mam ju ź siedmioro dzieci, a ma ź to siÄ™ w og łle nie zastanowi... - niech pani kupi me źowi prezerwatywy. Po kilku miesiacach ta sama kobieta  |
1 |
 |
|
|
 |