 |
|
 |
 |
 |
 |
Kuba coraz bardziej chce czytać. I chwali się, że już umie - podczas, gdy oczywiście nie umie. Pokazuję mu tytuł książki: - To przeczytaj tutaj Kubusiu. - Ale to jest dla mnie za ploste! - Aha, no to przeczytaj tutaj  |  |


Wieczór, jestem tek zmęczona że mogę tylko siedzieć i gapić się w ścianę. Mówię Serowi, że byłam na basenie i przepłynęłam 30 długości. - To dużo? - pyta Seru. - Półtora kilometra - odpowiadam - zwykle przepływam 20-24 długości. -  |  |
Sobota przed Świętem Zmarłych. Idę zrobić martini z tonikiem dla siebie i Edyty. Seru oferuje, że on to zrobi lepiej, bo zna sekretny składnik. - A jaki jest sekretny składnik twojego martini z tonikiem? - pytam. - Whisky - odpowiada  |  |
Sobota tuż przed Świętem Zmarłych. Andrzej przyniósł płytę ze spokojnymi, usypiającymi piosenkami i kolędami. Protestuję przeciwko "muzyce windziarzy". - Wczuj się w klimat świąt! - mówi Andrzej, broniąc usypiających, rzewnych kawałków. - Ale to jest Święto Zmarłych... - komentuje Seru.  |  |


1 |
 |
|
|
 |