Świat współczesny, który się szczyci ogromnym postępem cywilizacyjnym, i gdy w Polsce nie przebrzmiała jeszcze krytyka tzw. "Ciemnogrodu", zdumiewa swoją niekonsekwencją. Miały przecież zniknąć z obszaru ludzkich zainteresowań przesądy, wróżby, kontakty z siłami conajmniej nieokreślonymi, korzystanie z usług tzw. "uzdrawiaczy"
