Aleksander Grad, minister Skarbu Państwa, jest przekonany, że wciąż jest szansa na pozytywną opinię Komisji Europejskiej w sprawie restrukturyzacji polskich stoczni.
Kierownik Katedry Polityki Gospodarczej Uniwersytetu Gdańskiego prof. Henryk Ćwikliński dopuszcza możliwość, że jeśli Stocznia Gdynia znalazłaby się w stanie upadłości, to mogłoby dojść do stopniowej wyprzedaży jej majątku.
Komisja Europejska oczekuje od polskiego rządu przesłania osobnego planu restrukturyzacji dla stoczni w Gdańsku, który miałby zapewnić jej przetrwanie - podały w środę źródła w KE.
Na dziś nie ma żadnych przesłanek, które miałyby skłaniać zarząd do przygotowania wniosku o upadłość - uspokajał stoczniowców przez zakładowy radiowęzeł prezes Stoczni Szczecińskiej Nowa Artur Trzeciakowski.
Minister skarbu Aleksander Grad uważa, że za negatywną oceną jego programu restrukturyzacji polskich stoczni stoi jeden z wysokich urzędników Komisji Europejskiej - nieoficjalnie dowiedział się serwis internetowy tvp.info.
Nie udało się przyjąć wspólnego stanowiska na spotkaniu w sprawie planu restrukturyzacji Stoczni Gdańsk i Gdynia. Spotkanie zorganizował w środę wojewoda pomorski.