Jestem sobie na niedzielnej mszy w naszym parafialnym kościele. Organista zawodzi dźwięcznym głosem: Organista: "Zwycięzca śmierci, piekła i szatana, wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana..." A na tablicy z tekstem jak byk widnieją słowa: "Nowy Rok bieży, w jasełkach
zaraz wojewódzki, moze nie zasnę , wczoraj J juz pojechał, musze ogarnać dom,cos posprzątać, pójsc na jakies zakupy, teściowej cos tam pozałatwiac i pokupować,truje mi tyłek o pelargonie, bo juz sie pojawiły ,ret mam szycie , nie mam czasu na
czyli cały dzień poza domem. ale nauczyłam się dziś na przykład robić galerię, i tabelki, i odwołania. niebawem zrobię caleńką stronę internetową, jak tylko znajdę na to czas. w międzyczasie pomiędzy pracą a kursem odkryłam bar z pysznymi naleśnikami (z
Dzisiaj o 15:00 rodzina i najbliźsi pożegnali Hanię... Brak słów, ja dalej nie mogę w to wszystko uwierzyć... Smutek tym większy, że Hania mogła żyć - gdyby tylko lekarze w porę stwierdzili zapalenie płuc:(... Bo taka jest ostateczna diagnoza -
teoretycznie jest dla dziewczyn...teraz dla Majki, za rok również dla Jagody na naszą wyprawę na Bornholm...Przyszła dzisiaj i ojciec nie mógł wytrzymać: złożył i pewnie już z samego rana wyruszą z Majką na wyprawę...A matkę z zazdrości szlag trafi, bo
Jagoda zaczęła stroić się w piórka...gotowa na podbój świata...kto wie, może w Parku Żeromskiego lub w Kofifi czeka na nią miłość jej życia? Majka po drzemkowej histerii dała się namówić na ubranie i pogania ojca...tato chodź! takie słońce...Na paciej, na
Wiecie, co jest dla niektórych najtrudniejszą do obsłużenia pomocą naukową?Ktoś z Państwa obstawił może www.google.pl?Bingo! Tak! Google.pl.Dlaczego, u licha, to jest takie trudne dla studentów drugiego roku? Dlaczego, jeśli ja mówię: sprawdź sobie w googlach, to w odpowiedzi dostaję tylko
Typowy wieczór u nas: Emil - wykąpany, objedzony, rozkosznie pachnący mlekiem i oilatum - właśnie powędrował do swojeo łóżeczka na nocny spoczynek, Albert z tatą zamknięci już po cichutku w Albertowym pokoju zasypiają sobie (bo zwykle zasypiają obaj, mimo że
Zuzia zaskoczyla wszystkich i ...zasnęla przed poludniem:)) W sumie to sie nie dziwię- wstala o 6 rano, no i zbiera sie na burzę więc pogoda senna.MAM JUŻ SPRAWNY KOMPUTER I ZACZĘLAM UZUPELNIAĆ ZDJĘCIA :)W tej chwili Tatuś maluje kochanej córeczce
na własne życzenie. Zdecydowałam się na to zastępstwo na cały etat (mając już jeden, z dodatkowymi zajęciami), bo chciałam sprawdzić, czy po przerwie znowu dam radę tak pracować. Nie brałam pod uwagę, ze zostanę na piechotę do tych dwóch szkół
Synek z rana przyłazi do łóżka rodziców. Ustawia zabawki na stoliku, w końcu zrzuca budzik na podłogę.- No i co? Chodzi teraz? - Chodzi, chodzi. Ale wolniej.
u nas doprowadzila do tego , ze samy znow chodzi zakatarzony i z kaszelkiem, tu sloñce tu wiatr, to w cieniu zimno a w sloneczku za goraca, samy chodzi szybciutko grubiutki to sie poci....no i juz....teraz spi smacznie sieste, noc
W nawiązaniu do poprzedniego wpisu, tak sobie myślę, że obie panie w zasadzie miały rację. Nawet jeśli jedna z kobiet była byłą żoną ale miała z nim ślub kościelny , który nie został uniewżniony to... nadal jest ( zgodnie z
wraca Tata z dalekiej polskiej krainy, czekamy z utęsknieniem, jest już na wyspie, niedaleko. Wita go jak narazie słońce, a my jeszcze czekamy. Mam nadzieję, że to pierwsze i ostatnie tak długie rozstanie. A Nasz-Dom buduje się pełną parą, Paweł