Myślałam, że jestem już kozak. Myliłam się. Siłowe ćwiczenia na stepie z ciężarkami na nogach i hantlami w rękach, przy szybkiej muzyce w szybkim tempie, robią na mnie jednak duuże wrażenie... :-)
No siadłam sobie bo dzisiejdzy dzień już mi się znudził Elizka jeszcze buczy słychać zza ściany ale nie nie wstanę bo dwa dni z chorymi dziećmi w domu wytrzymać to sukces,nosa na powietrze nie wysunęłam no poza małym wyjątkiem przebierzka
Pogoda taka, że psa byś nie wygonił. Ja niestety sama się wygoniłam bo raz, że mam angielski, a dwa, ze na 11 miałam umówione spotkanie o pracę. Wstałam o 7, nawet wyspana co nieco dziwne biorąc pod uwagę fakt, że
Jak już wiecie, był w Waterford teatr studencki "Wyjście Ewakuacyjne". Wystawił sztuki, zrobił warsztaty dla dzieci, ukulturalnił nas i chyba dobrze się bawił przy tym.Mi się podobało, dzieciom się podobało, znam wiele osob, którym się podobało. A jak komuś się
Krótka refleksja po rozmowie ze znajomym, ludzie dajmy sobie nawzajem nieco przestrzeni i starajmy się zrozumieć, że świat ma wiele radosnych i ciekawych aspektów i trzeba się nimi nacieszyć. Im bardziej zaborcza znajomość, przyjaźń, miłość tym gorzej. Serio, serio. No
to jest chyba przesilenie wiosenne, bo zapal mam "jak cholera",motywacja rowna sie zero, i za grosz nie wiem skad wygrzebac troche energii,a chcienia jak zwykle mam wielkie,teraz marzy mi sie bieganie rano 4 do 5 razy w tygodniu,strasznie oslabia mnie
Udałam się do pewnej internetowej księgarni by kupić sobie książkę w promocji, za niecałe 12zł. Gdy ją wsadziłam do koszyka, to zobaczyłam baner informujący, że jak zakupi się książkę z pewnej listy promocyjnej, to przesyłka będzie gratis. Wiadomo, po co
Od ponad 2 tygodni, jak tylko Tatiana zacznie płakać, Natasza automatycznie ucisza ją swym śpiewem. Zawsze ta sama piosenka "Dzieckiem bożym jestem ja, tralaallaalala"
Natasza była na pierwszej lekcji tańca. Na pytanie jak było, udzieliła standardowej odpowiedzi: fajnie. Wnikliwość rodzicielska pozwoliła nam dotrzeć do czaczy, walczyka i Franka, jako partnera. A Tatiana nauczyła się szczypać - nie wiem czy jestem dumna, boli!
Trochę nam sie mylą imiona Córek. Nataszka w przypływie troski napisała specjalne karteczki dla Tatiany i dla siebie, a i tak coraz częściej wołamy do niej TATaszko :-)
czyli Albertowe przygody kulinarne.Na niektórych polach z jedzeniem coraz lepiej, na innych - gorzej. W każdym razie - trochę zmian. Po pierwsze wyeliminowaliśmy na dobre kaszkę na drugie śniadania, po tym, jak Albert przez daw dni pod rząd wymiotował po
Kiedyś już tak miałam. Przez trzy dni gdzie się nie pojawiłam, tam się coś psuło...Wczoraj zepsuła się winda, którą jechaliśmy. Zatrzymała się na trzecim piętrze (potem policzylimy z Niebieskookim, że byliśmy ok. 12 m nad ziemią...), wyłączyła się wentylacja i
bardzo chora. Teraz śpi, a ja nie wiem, czy ją budzić na podawanie wody po łyżeczce, czy dać spać. Większe ilości wody powodują kaskady wymiotów. Napoje z elektrolitami Mila bojkotuje. Nic, tylko rzyga. Jest już odwodniona, czy jeszcze nie? kiedy
Wiecie już, że mam brata najfajniejszego na świecie, pisałam to nie raz.Ale wiecie, co dzisiaj zrobił? Przyjechał, jak mnie nie było (ma klucze) i wymienił w seikolocie akumulator na nowy... Czaicie? Kupił mi akumulator, chociaż urodziny mam we wrześniu, a
nieinwestowania w chujsteczki i nietrzęsienia Pajacem w podstawach. Skońcyła się kozica, zaczęło sie pylenie. Znowu kicham :/ (Jutro też odpuszczam rower. Pod rurą zmarzłam jak w psiarni, pfuj. I plecy bolą. I noga. I paluszek. I...)
Obrazoburczy Dawni mistrzowie Thomasa Bernharda... - nadużyłem ostatnio słowa "chłonąć" w odniesieniu do jednej z lektur i teraz nie wiem, jak nazwać owo czytanie wczorajsze, moje z książką obcowanie, to jej przenikanie we mnie, mnie się z nią utożsamianie... Do