Ból głowy - tetniący, nie pozwalajaćy myśleć o niczym innym.Dzieci - wrzeszczate, udaje im się zadręczać i matczyną migrenę. Dodatkowo Filip, który obudził się świtem, spał przez cały dzień 45 minut, teraz nadal walczy - skacze po łóżku. Do tego
W wannie bywa równie zabawnie i ciekawie co w basenie. Ale mama nie zawsze jest wyrozumiała i czasami przerywa zabawę myciem albo koniecznością wyjścia. Wtedy wyglądam tak: Tu jest już zdecydowanie lepiej:) Tego mama też nie rozumie - a przecież
To był pierwszy raz i jak narazie niestety ostatni, ale przyznać trzeba, że Staś wody się nie boi. Wodne zabawy są wspaniałą atrakcją i jedną z ulubionych zabaw. Na drodze do szczęścia stoi jeszcze niedyspozycyjność zdrowotna mamy, która sama z
Miałam dzisiaj pierwsze konwersacje. Na 10 piętrze jednej z uczelni. Ja mieszkam za daleko, a u korepetytorki remont. O tej porze (17) jest cisza spokój. Co do mojego mówienia- nie jest źle. Wprawdzie popełniam kilka błędów bo: - w środku
Ostatnio zrobiłam podsumowanie mojego stanu uczuciowego. Niepotrzebnie. Wyszło mi zdecydowanie pod kreską. Faceci, których znam zdecydowanie nie osiagnęli nawet pewnie połowy punktów w Związkoskali: cecha maksymalna liczba punktów 1 dobry 3 2 przystojny 3 3 zaradny 4 4 pracowity 3
Dzis rano,ot tak,po prostu Lisa ,siostra Crystal do mnie zadzwonila przed poludniem.Jeszcze chyba to do mnie nie dociera co sie stalo.Brady to najstarszy syn Crystal,wyprowadzil sie od nas i mieszkal z ojcem w Kansas.Ostatni raz widzialam go rok temu w
Już od jakiegoś czasu Tatiana potrafi się przewrócić z plecków na brzuszek, potrafi sie tez przemieszczać ruchem posuwistym, ale od wczoraj robi to w tempie godnym dorosłego niemowlaka, rach ciach i już jest przekręcona, rach ciach i już jest na
Tosia do perfekcji opanowała sztukę upadania. Teraz traktuje to jako formę zabawy. Biegnie, biegnie i nagle bach, już leży plackiem na ziemi. Upadki są wyćwiczone do tego stopnia, że w ich wyniku nie nabiła sobie jeszcze ani jednego guza. A
Trawka, soczysta zieleń, soczyste mięcho...Wujkowie i ciotki chętni do zabawy...i jak zwykle deszcz przynajmniej na chwilę;)W ramach nauk przedmałżeńskich...zajęcia praktyczne Egzamin zdany;)Z matką w ogrodowych zakamarkach: Zajęcia sportowe, nie dla wszystkich zdrowe;) Pomimo wielu osób przy garach...było co jeść: A
poszliśmy się dowiedzieć: jak uczynić Was szczęśliwymi ludźmi, jak zbudować autorytet, jak robić, żeby było dobrze...W teorii wiedzieliśmy wszystko: że dzieci trzeba szanować, że nie wykładem a własną postawą się wychowuje, że trzeba uczyć niezależności, ale nie odtrącać i olewać
Maj, maj, dalej maj. Dalej wspaniale! W piątek poszłam pierwszy raz po długiej przerwie na tango z nowym partnerem. Bałam się bardzo - że już nie potrafię. Bałam się tej fizycznej bliskości z obcym facetem. To jest to uczucie: siedzisz
Sezon na grilla rozpoczął się u Gosi i Marcina, w pobliżu budowy, która prawie już skończona Na placu milion ciekawych zakamarków - góry piachu, w tym białego szklarskiego (czy jakoś tak), wapno, deski, po których można skakać i się na
Nic nie pisalam, aby nie zapeszyc, ze szykowala sie nam impreza w Polsce. Poniewaz na komunie Macka, nie moglismy pojechac, udalo sie nam jednak dojechac na rocznice;-)Mialam troche obaw jak zniose podroz sama z mala, ale gdy dziecko juz chodzi
Już o 10 pojechałyśmy do Zoo.Nie było kolejek i problemów z parkowaniem:)A w Zoo jak to w Zoo...zwierzęta,zwierzątki i ...plac zabaw:)) Był też czas na podratowanie nadwątlonych sił:)) Słów kilka o delikatnym i niewinnym króliczku z MiniZoo.Oto bohater dramatu: Śliczny,
Odwiedziłam nas Babcia Jadzia i pojechałyśmy razem do kuzyneczki Zuzi- Marty.Martusia była jeszcze w przedszkolu- zrobiłyśmy jej niespodziankę:) Zuzia wyglądała na troche onieśmieloną dużą ilością dzieci. Były zabawy na świeżym powietrzu... ...oraz w domu Szkoda,że musaiłyśmy wracać,bo dziewczynki doskonale sie
Mamusiu chę piciu!!!Proszę piciu!!! -Weź sobie Zuziu, leży na stole w jadalni. -Nie mogę, okropnie bolą mnie nóżki. -A od czego tak Cię bolą? -Od leżenia...
Wracałyśmy sobie z Monsterówną od ortodonty. Piękny dzień, kwitną drzewa, pachnie bez, Monsterówna zadowolona, bo ortodontka stwierdziła, że mimo wszystko zęby ładnie się układają i wystarczy tylko co pół roku kontrolować, a aparaciku nosić nie musi. W przypływie uczuć i