Po alkoholu lepiej smakują paprykowe. Paprykowe lepiej smakują po alkoholu. Po alkoholu lepiej się tańczy. I śpiewa. I zabawia. (Dzieci.) Nie, nie. Tylko jeden kieliszek, ale mocne to diabelstwo. Fuuj, właściwie to niedobre to było. :) Ale. Mam niebieski kubek.
Im uważniej się sobie przyglądam, pilniej samego siebie studiuję, bliżej poznaję, bardziej sprawdzam - tym silniejsze jest moje przekonanie, że się jednak nie uda... Nigdy... I nie to jest najgorsze, że tak właśnie być musi, lecz że się z tym
Była pięka, ale "tylko" 4 metrowa. Ponieważ mamy już Pounch od czasów Basi, (zdjęcie jak Basia miała miesiąc), (to, zrobione w dziewiątym miesiącu ciąży).Teraz chciałam mieć mozliwość noszenia dzieci w zależności od sytuacji. Chustonoszenie jest jak narkotyk, wciąga....Pojechałam na spotkanie
Wczoraj była wycieczka. Miejsce: ważne dla mnie. Nawet bardzo. 5/10 - ważne 9/10 - bardzo ważne 12/10 - ważność absolutnaIle ja razy po tych schodkach chodziłam... I już nigdy nie będzie tak samo... Choć te chaszcze dookoła schodków nie zmieniły
Wg "Słownika geograficznego Królestwa Polskiego": Łosewicze, folwark, powiat sejneński, gmina i parafia Wiejsieje; odległość 20 wiorst od Sejn, ma 9 domów, 172 mieszkańców. Dobra Łosewicze należały niegdyś do Giełażewskich, od r. 1818 do Kruszewskich, a w r. 1872 sprzedane hr.
wczoraj poczułam, że jeszcze jeden odcinek gilmore girls i wyląduję na oddziale zamkniętym. uwielbiam ten serial, ale chyba za bardzo się wczuwam. niby wiem jak się skończy, ale zanim dojdę do siódmej serii to moja mega empatia i huśtawki nastrojów
witam wszystkich,Ponieważ wielkimi susami zbliża się tegoroczny więzienny turniej - pojawił się temat zrobienia nowych strojów na sezon letni. Temat dotyczy oczywiście całej drużyny i wszystkich ludzi z Nankatsu związanych. Wstępna propozycja to modny w tem sezonie błękit i uniwersalny
Byliśmy tam, gdy urodziła się Maja (miała 6 tygodni), pojechaliśmy teraz wszyscy....Jagoda odrobinę starsza (7 tygodni)...pomimo złej pogody, trochę przeziębieni, ale pojechaliśmy....poranek przed wyjazdem straszny....Jagoda megakolka, Majka upierdliwa i ciągle na nie, ojciec mozoli się z bagażnikiem rowerowym, który nie
Oda do radości: trzech różnych reżyserów, trzy różne historie...Temat: emigracja....i Polska jako miejsce, z którego chce się uciekać...Pomimo kilku uproszczeń to naprawdę wiarygodne historie...Pora umierać: to film o starości...osamotnieniu, ale walce do końca...z poczuciem humoru, dziecięcym spojrzeniem, zalotnym uśmiechem...Danuta Szaflarska
No i wrócilim. W czwartek przybył znudzony Diabli, który planował spędzić kosmiczny żywot słomianego wdowca (wino, śpiew i tańczące na rurach kobiety;), ale jako, że nie znalazł kompanów przybył do nas :) Więc w piątek pojechaliśmy na spacer do Sandomierza
Czy może kobiecości. Nie wiem. Nabywałam ostatnio szaliczek. Nabyłam malinowo-różowy taki blady. Obok baba rozważała torebkę. Rozważała i rozważała, konsultowała ze sprzedawczynią czy ABY NA PEWNO torebka będzie jej pasować do malinowych pantofli, bo ona takowe posiada, a w ogóle
Czyli wyprawa po dzieci. Bedzie to opowiesc zdjeciowa ocenzurowana.Jadac tam zahaczylismy o Milosza Fordziarza: i zanocowalismy u tych, co to niedlugo sie rozmnaza wiec na ta okolicznosc spozylismy male co nieco: a nastepnie przejalem gady moje: i zostalem zaangazowany w
to był pięknie leniwy długi weekend, jeszcze w Warszawie :) wspólne gotowanie, zakupy jakieś, szwędanie się po mieście, obejrzanych kilka fimów... m.in. na "Indianę Jonesa" dałam się namówić - dało się obejrzeć, ale tak jak podejrzewałam - nie zachwyciło, "Lejdis"
Myśl o tym, że Niebieskooki musi wracać do domu wyciska mi z oczu łzy... Dziś odpuściłam błaganie, żeby jeszcze ze mną został dopiero, gdy obiecał, że zobaczymy się jutro rano.Może to dlatego, że mój ojciec też zawsze obiecywał, że zaraz
dawno nie mieszka w niebiosach.Nikt mu skrzydeł nie złoci ani nie trefi mu włosów.Ma czujne oczy i ręce, musi brać nocne zmiany.Prawdziwy Anioł Stróż jest bardzo zapracowany.Nie nosi aureoli, zna wszystkie ulice Ziemi.Naprawia ludzkie dusze i strzeże boskich tajemnic.O świcie
Dzisiaj będzie o czymś, czego raczej nie lubimy i staramy się unikać sytuacji, które mogą nas do tego doprowadzić... ale jednak, częściej lub rzadziej, w zależności od naszej psychiki, emocji i sytuacji, które się nam przytrafiają, zdarza się. Płacz, bo
Tylko u rodziców byłam. Auto wypięknione, rdza i ryski zdjęte, lśni czystością -ciekawe, jak długo. Jeszcze do wymiany mam korektor hamulcowyMiałam, owszem, internet, ale jakoś weny do pisania brak. No i czasu, skoro codziennie placki piekłam. Drożdżowe. Master jestem, nawet
Ja staram się nie zapomnieć najpotrzebniejszych rzeczy, a S. upchnąć to wszystko, co nam potrzebne (czyt.połowę domu) w samochodzie i na dachu :)A Helenka, uosobienie spokoju nic sobie z tego nie robi i po prostu bawi się jak gdyby nigdy