Warszawa, dn. 30 kwietnia 2008r.Napisał do mnie i do wielu jeszcze osób Pan Wiktor Węgrzyn, organizator, wraz z paroma innymi kolegami, Rajdu Katyńskiego - corocznej wyprawy grupy motocyklistów do Katynia, Kozielska, Miednoje i innych miejsc kaźni na Golgocie Wschodu
Jedyny pochód, w którym też nie bez oporów, zdecydowałem się uczestniczyć, to był nielegalny pochód "zarządzony" przez Władysława Frasyniuka w 1987 roku.
Polska może być Kalifornią Europy. W czasach przemysłowych nasza polska skłonność do kombinowania i ulepszania rozwiązań była przekleństwem. Przy taśmie produkcyjnej nie ma miejsca na innowacje.
Życie jest drogą. Peru też jest - dla mnie - nieustającą podróżą. Urubamba, stara, pomarszczona Indianka w kapeluszu z olbrzymim rondem, znowu droga w górę, tym razem kamienista i wąska
Na uniwersytecie Gdańskim, podczas debaty o Unii Europejskiej, Janusz Korwin-Mikke, kwestionując niektóre z moich wypowiedzi, nie tylko wykazał się brakiem poczu