Członkowie sejmowej komisji, badającej okoliczności śmierci Barbary Blidy, zapoznali się z aktami sprawy i już teraz, nie czekając na oficjalną okazję, po cichu uprzedzają dziennikarzy, iż żadnych sensacji tam nie ma, ale są "znaczące szczegóły". Szczegóły? Znaczące? Bez kpin! Miały
Jarosław Kaczyński ma w sobie cudowny gen autodestrukcji. Sprawie, której mógł ukręcić łeb już dwa tygodnie temu, nadał rangę międzynarodowego skandalu z Niemcami w roli głównej. Sięgając po argumenty z zalatującej nacjonalistycznymi sentymentami półki, zachował się... tak jak się zachował.
Jakie było rzeczywiste poparcie dla bolszewików w chwili, gdy dokonywali swojego przewrotu? Według obliczeń przedstawionych przez Richarda Pipesa, w grupie decydującej - wśród żołnierzy garnizonu piotrogrodzkiego - mogli oni liczyć mniej więcej na 4 procent poparcia. Dlaczego mimo to wygrali?
Żerowanie polityków na budżetowym garnuszku jest i nieprzyzwoite i demoralizujące. Tuczone naszymi podatkami partie wyrzucają miliony na produkowanie marnych reklamówek o kapturkach i kotach Sylwestrach.
Mylił się, kto sądził, że minister Ćwiąkalski zajmuje się wyłącznie prezentowaniem na konferencjach prasowych uszkodzonych przez poprzednika laptopów i podobnymi błazeństwami.
Mam nadzieję, że niebawem zobaczę w dzienniku "Fakt" wielki tytuł: Roman Polański robi film według nowej powieści Ziemkiewicza! Dlaczego nie? Właśnie pomyślałem sobie, że byłoby fajnie, gdyby to on wziął się za ekranizowanie mojej prozy. Polański wprawdzie na razie nie
Miłość, uśmiech, spokój, szacunek, sympatia, rozsądek, uśmiech, miłość, spokój... Gdyby działania rządu Tuska wycisnąć niczym gąbkę, niewiele, realnych i namacalnych osiągnięć byśmy z nich wydusili. Za to pięknych słów - co niemiara. Mimo to (a może właśnie dlatego) sondażowo, ten
To samo środowisko, które przez ostatnie dwa lata, dla dokopania "Kaczorom", kpiło z samego pojęcia "polityki historycznej", dało nam właśnie prawdziwy popis - nawet nie "polityki", ale "pijaru historycznego".
Smutno jest, kiedy ktoś umiera. Ale jest coś jeszcze smutniejszego - kiedy ktoś żyje dłużej, niż jego rozum. Tak właśnie zdarzyło się z Markiem Edelmanem. Dowodem ostatecznym i dobitnym wywiad, jakiego udzielił antyklerykalnemu szmatławcowi "Fakty i Mity", wywiad pełen tak
Nie mogę odżałować, że Radio Maryja odwołało zapowiadaną w Warszawie demonstrację - szykował nam się bowiem protest zupełnie fantastyczny: przeciwko Targowicy, która sprzedała Ojczyznę i nie chce się podzielić kasą z Ojcem Dyrektorem.
Nie rozumiem, dlaczego kancelaria Lecha Kaczyńskiego tak strasznie broni się przed wydaniem z siebie komunikatu o kondycji głowy państwa. Miast rozpraszać - potęguje plotki i spekulacje. A Palikot ciśnie...
Wyobraźmy sobie, że Rada Miasta Warszawy postanawia którąś z ulic na terenie dawnego getta przemianować na "Bohaterów SS"? Jak przyjęliby taki pomysł Żydzi i opinia publiczna krajów zachodnich? Jakie padłyby słowa i jakie autorytety uznałyby za stosowne zabrać głos?
Biedny Roger... Chyba nikt (no może poza byłym ministerialnym laptopo-psujem) nie doczekał się w ostatnich czasach tak wielu gorzkich słów. Przerobienie Brazylijczyka w Polaka urosło do rangi narodowej tragedii.
Jakoś tak nie miałam zamiaru dziergać dla mojej córki ... ale znalazły się przynajmniej cztery powody dla których powstał sweterek. Pierwszy -- został zdjęty gips !!! Drugi -- nie zdążyłam kupić włóczek na własne plany a week-end bez robótek...no same
Znowu mam zaległości w pisaniu bloga. Wczoraj do późnego wieczoru siedziałam na zebraniu rady dzielnicy, później na jednej nodze wyszywałam zapisowy kwadracik dla małego Piotrusia - na kwadracie bedzie jego imię i straż pożarna. Kwadracik skończyłam, teraz leżakuje w wodzie
Wczoraj rozmawiałyśmy z Basią o zdradach i o tym, dlaczego tak się dzieje, jak się przed tym uchronić, ile leży po stronie naszej natury, a ile po stronie dobrej woli. Basia przypomniała mi fragment Nieznośnej lekkości bytu, w której Kundera
W ramach ładowania baterii wybrałyśmy się z Iloną i Ewą na Brela do Lwówka Śląskiego śpiewał przybyły prosto z "Krakowskiego Teatru Piosenki Francuskiej" Janusz Zbiegieł - aktor - piosenkarz. najbardziej podobał mi się Amsterdam I chyba dało to zamierzone efekty