No dobrze, nie było to 25 kilo książek, ale lecąc w tamtą stronę miałam 8 kilo, wracając 25... Samo "Wolf Hall" waży dwa kilo, zresztą jak na złość, wszystkie interesujące książki znajdowałam tym razem w twardych okładkach, a angielskie wydania
» Całość »