 |
|
 |
 |
 |
 |
|
Czujac lekki niedosyt w kwestiach alternatywnych po powrocie ekipy Campeones nr xxx postanowilam z kolejna ekipa wyruszyc tym razem do Tajlandii i przyjrzec sie z bliska temu podobno najbardziej komercyjnemu panstwu hmmm z lekkim przymruzeniem oka;) Podroz rozpoczelismy 17.09 - |



|
Aaa, spalilismy sie na raka na Koh Tao! Nie wiem, jak to sie stalo. Smarowalismy sie filtrami obficie, i to porzadnymi 50 lub 60 plus, ale niestety, wystarczyl jednodniowy snorkeling trip i jestesmy buraczkowi. Glownie na nogach z tylu, co |
|
I znowu w Tajlandii. Juz miesza mi sie w glowie. Bo tak: w Tajlandii jezdza po lewej stronie i kierownice maja po prawej. W Kambodzy jezdza po prawej, a kierownice maja roznie, w zaleznosci od tego, w ktorym kraju kupili |
|
Jesli mielibysmy wrocic ty lko w jedno miejsce ze wszystkich, ktore odwiedzilismy do tej pory, bylaby to Sapa. Trzy dni tutaj uplynely nie wiadomo kiedy. Sapa to stacja gorska zbudowana na poczatku XX wieku przez Francuzow. Po wszystkich zawierucha wojennych, |
|
Nie wiem, czy opowiadac Wam o dwoch dniach, ktore spedzilismy w zatoce Halong. Troche wstyd. Mit o powaznym podrozowaniu prysnie bezprowrotnie. Ale co tam, raz na jakis czasmozna zafundowac sobie odrobine luksusu. Halong Bay jest na to bardzo odpowiednim miejscem. |  |


|
No dobrze, nasz autobus do Sapa spoznia sie juz o godzine. Zwazywszy, ze bedziemy jechac cala noc (12 godzin), nie spieszy nam sie specjalnie... Zobacze, czy uda mi sie wstawic jakies zdjecia. Beda nie poukladane, z ukladaniem na pewno bym |  |
|
Ulica mkna pojazdy. Dziesiatki pojazdow. Glownie skutery, ale tez samochody, rowery i inne blizej niezidentyfikowane. Mkna we wszystkich kierunkach. Swiatla im nie przeszkadzaja. Te, ktore skrecaja, zazwyczaj wpychaja sie przed te jadace prosto. Wszyscy caly czas trabia, to chyba jakis |
|
Pojawiaja sie pytania o zwierzatka. Spiesze wiec z odpowiedzia, ze jest ich mnostwo. Z tym ze nie takie, ktore najbardziej lubimy fotografowac... Szczury - sa wszedzie. Widac je wieczorami na chodnikach, czaja sie kolo donic z kwiatami, a dzisiaj jeden |
|
6 srodkow transportu w jeden dzien, i jestesmy w Wietnamie! Wyglada na to, ze trzeba ponownie przezyc szok kulturowy, poniewaz tu jest troche inaczej. Podroz? Hmm, nie bylo tak calkiem lekko. Zaczelismy od tego, ze umowiony na 6 rano minbus, |
|
Ostatni wieczor w Siem Reap spedzilismy calkiem przyjemnie. Na zachod slonca postanowilismy wrocic do Preah Khan, swiatyni, ktora dobrze zapamietamy, jako ze spedzilismy tam poprzedniego wieczoru sporo czasu z niepokojem czekajac na Adama, ktory gdzies sie po nocy zgubil. Wiekszosc |
|
Szczerze mowiac, nie wiem od czego zaczac relacje z Angkor Wat. Nie bede umiala opisac tego miejsca tak na goraco. Moze pozniej, gdy juz bede miala zdjecia, gdy troche wrazenia mi sie poukladaja, bedzie latwiej. Na razie wedrujemy oszolomieni wsrod |  |
|
Prawie 50 kilometrow tuk tukiem. Trzesie, wieje, ale widoki wspaniale. Jedziemy przez wioski, wokol nas toczy sie leniwe wiejskie zycie. Ludzie w miastach uwijaja sie jak mroweczki, ale nasz kierowca mowi, ze miasta zyja dzieki turystom, a prawdziwa Kambodza jest |
|
Zdjecia autorstwa Agnieszki, bedzie wiecej, jak Aga opanuje obsluge swojego aparatu:) Albo jak uda nam sie znalezc kabelek pasujacy do aparatu Marty;) Na zdjecia Lukasza i moje to wiadomo, ze trzeba poczekac, (dla tych, ktorzy nie wiedza, my fotografujemy na |  |
|
Juz zdazylam zapomniec, jak tu jest goraco i parno. Az nie wierze, ze moglam zapomniec! Ci, ktorzy pierwszy raz sa w tej strefie klimatycznej, sa w lekkim szoku:) Dotarlismy do Bangkoku, spokojnie i bez problemu. Qatar Airways sa niesamowite. Obsluga |
|
czyli jestesmy w Kambodzy! Na scianie nad komputerem gada gekon, drugi siedzi pod lozkiem, za oknem wielkie mrowki wija sobie gniazdo z lisci. Trasa Bangkok - Siem Reap jest wciaz pewnym przezyciem. Co z tego, ze asfalt jest - to |
|
Już odliczamy nie tygodnie, ale dni, a właściwie prawie godziny. Za 3 dni będziemy już w Bangkoku:) Niby duża już jestem, ale nie mogę się nadziwić temu, jak niewiele trzeba, żeby nagle znaleźć się na zupełnie innym kawałku świata. Chociaż, |
|
Prawie dwa lata od ostatniego wpisu - dobrze, że nam bloga nie zamknęli;) Z przyjemnością ogłaszam jednak, że Campeones wracają do Azji! Moja długoletnia praca nad przekonywaniem Ukasza do wyjazdu w ciepłe regiony wreszcie przyniosła skutek (nie, żeby w Kirgizji |
|
Góry w Kirgizji mają przynajmniej jedną niesamowitą cechę - są niezwykle różnorodne. Po przejechaniu każdej przełęczy odkrywa się całkowicie nowy krajobraz. Przemknęlismy przez nie za szybko (o ile tempo 15 km/h można tak określić), byliśmy za krótko. Chciałabym tam wrócić |  |
1 |
 |
|
|
 |