|
Rzadko, bardzo rzadko zdarza mi się nie mieć czasu na pisanie tutaj. Nie dlatego, że mam ogólnie czasu dużo - myślę czasami, że dużo mniej to już chyba mieć nie można, ale jakoś te kilkanaście minut na notkę zawsze można |  |



|
Nazywam się Mary Katherine Blackwood. Mam osiemnaście lat i mieszkam z siostrą Constance. Często myślę, że przy odrobinie szczęścia mogłabym urodzić się wilkołakiem, bo dwa środkowe palce obu moich rąk są tej samej długości, ale muszę zadowolić się tym, czym |  |
|
Gdy po raz pierwszy przeglądałam przewodnik po Wietnamie, na samym wstępie zatrzymały mnie zdjęcia najciekawszych miejsc polecanych przez autorów. Ledwie zerknęłam, a już wiedziałam, gdzie na pewno chcę pojechać - jaki miłośnik książek oparłby się wizycie w Świątyni Literatury, gdyby |  |
|
Słuchaj. Opowiem ci historię. Dawno, dawno temu... Magiczne słowa, otwierające nieznane światy. W naszej kulturze słyszą je najczęściej dzieci. W świecie arabskim opowiadanie i słuchanie historii jest, a raczej było, podstawową formą rozrywki. Rabih Alameddine w swojej powieści "Hakawati. Mistrz |  |
|
Kończę właśnie lekturę "Howards End is on the Landing" Susan Hill. Kończę powoli, ponieważ dawkuję ją sobie po rozdziale, chcąc przedłużyć tę przyjemność ile tylko się da. Powoli także dlatego, że każdy rozdział właściwie skłania do przeróżnych refleksji, często zamykam |


|
Osadzona na głębokiej, angielskiej prowincji, w czasie wyjątkowym, czasie zmierzchu starego porządku, w scenerii nieco wyblakłej i melancholijnej, między popadającym w ruinę domostwem a niewielką, pracowitą wioską, napisana z dziewiętnastowiecznym rozmachem powieść Sary Waters "The Little Stranger" (polski tytuł "Ktoś |  |
|
Oczywiście, książki w Londynie są wszędzie. Jednak księgarnia księgarni nierówna, niektóre są wyjątkowo tanie, inne mają oszałamiający wybór, a jeszcze inne urzekają pięknym wnętrzem. Mimo że nie mieszkam w Londynie, od lat jeżdżę tam na zakupy książkowe i odwiedziłam tam |  |
|
Jeśli jeszcze będziecie mieli siłę na kolejne księgarnie, lub jeśli będziecie w Londynie w niedzielę, warto przejechać się do Notting Hill. Ta dzielnica nie tylko w filmie słynie z uroczych księgarni. Jest tu na przykład fantastyczna , zapełniona ośmioma tysiącami |  |
|
No dobrze, nie było to 25 kilo książek, ale lecąc w tamtą stronę miałam 8 kilo, wracając 25... Samo "Wolf Hall" waży dwa kilo, zresztą jak na złość, wszystkie interesujące książki znajdowałam tym razem w twardych okładkach, a angielskie wydania |  |
|
Pamiętam swój pierwszy wyjazd do Anglii. Byłam wtedy studentką trzeciego albo czwartego roku anglistyki i Anglia była dla mnie mityczną krainą. Od zawsze chciałam tam pojechać, od zawsze wiedziałam, że powinnam tam pojechać, ale czy to wysoki wtedy koszt takiego |  |
|
wprawdzie nie oficjalnym, bo nie znajdującym się na liście tzw. Booktowns, ale zdecydowanie zasługującym na to miano. Mnie przynajmniej Londyn kojarzy się przede wszystkim z książkami. Nigdzie chyba nie ma tylu księgarni, antykwariatów, tyle miejsc związanych z pisarzami i książkami! |  |
|
Simon z bloga zadał ostatnio ciekawe pytanie. Gdybyście mogli zadać swojemu ulubionemu autorowi jedno pytanie, o co spytalibyście? Kwestia wydaje mi się bardzo interesująca, aczkolwiek niekoniecznie w kontekście ulubionego pisarza, ponieważ w przeciwieństwie do Simona, nie jestem w stanie wskazać |  |
|
Dopadła mnie jakaś jesienna melancholia i niemoc. Wracam z pracy i nie mam ochoty na nic poza zaszyciem się pod kocem z wciągającą książką. Jeśli już do czegoś się zmuszam, to do oprawiania w ramki slajdów z Angkoru, jako że |  |
|
W świetle moich ostatnich narzekań, że pełne życia księgarnie są zamykane, z przyjemnością otrzymałam informacje, że w innych dzieje się mnóstwo. Zamieszczam, może ktoś skorzysta. Sama chętnie wybrałabym się po podpisy, czekam więc niecierpliwie na otwarcie księgarni Znaku w Poznaniu;) |  |
|
Należę do frakcji zwolenników jesieni. Tak, przyznaję się do tego nawet dzisiaj;) Gdy za oknem wiatr i plucha, jakże przyjemnie jest zaszyć się w domu z książką! Dopiero wtedy można docenić siłę wyobraźni - wichura szarpie drzewami za oknem, a |  |
|
Mam słabość do powieści kanadyjskich. Właściwie do konkretnego rodzaju powieści kanadyjskich - takich, które opisują niewielkie społeczności gdzieś na rzadko zaludnionej, porażająco rozległej i pustej prowincji. Kanadyjscy pisarze potrafią z niezwykłą elegancją i delikatnością opisać ludzkie dramaty. Może tak jak |  |
|
Co roku świat literacki wstrzymuje oddech, czekając na ogłoszenie literackiej nagrody Nobla. Tym razem nie. Na blogu The Literary Saloon już wczoraj można było znaleźć poświęconą Hercie Müller, dzień przed ogłoszeniem werdyktu Szwedzkiej Akademii. Pisałam też o jej prawdopodobnej wygranej |  |
|
Niemożliwe - Booker powędrował o autorki, której najbardziej kibicowałam. Świetna wiadomość dla miłośników powieści historycznych oraz dla wszystkich, którzy kochają długie, wciągające powieści. Nagrodę dostała bowiem Hilary Mantel za powieść "Wolf Hall". "Wolf Hall" to opowieść o Thomasie Cromwellu i |  |
|
Sezon na nagrody literackie w pełni. W weekend przyznano Nike, dzisiaj ogłoszą Bookera, a w czwartek poznamy laureata literackiego Nobla. Wiem, że nie wszyscy interesują się nagrodami, dla mnie jednak są one nieocenionym źródłem wiedzy o ciekawych książkach - nie |  |
|
Lubię książki Jodi Picoult. Nie ma się co oszukiwać, nie są wielką literaturą, ale wciągają i w związku z tym są dobrym wyborem, gdy potrzebujemy zapomnieć o świecie i pogrążyć się w lekturze. Jako że właśnie skończyły się moje wakacje |  |
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 ... 14 » |
 |
|