Google wysłał mnie do Chin. Jeden drobiazg wywołał chaos
Po powrocie z krótkiej podróży wszystko wydawało się normalne. Do czasu, gdy Google nagle zaczął traktować mnie jak mieszkańca odległego kraju.Są problemy, które od razu wiadomo, skąd się biorą. Nie działa Internet? Awaria operatora. Telefon nie łapie zasięgu? Pewnie BTS padł. Komputer się zawiesza? Winny jest Windows, oczywiście. A są też problemy, które sprawiają, że zaczynasz kwestionować własne zdrowie psychiczne.Mój zaczął się niewinnie. Wróciłem do Polski po krótkim, czterodniowym pobycie w Chinach. Na miejscu korzystałem z VPN-a, bo bez niego korzystanie z wielu zachodnich usług internetowych jest co najmniej utrudnione. Do Państwa Środka przyleciałem w środę nad ranem, a do Polski wróciłem już w niedzielę rano. Z uwagi na różnicę czasu, pobyt wydawał się jeszcze krótszy, niż wskazywałby kalendarz.
- Najnowszy
- Czerwiec, 08
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
- Czerwiec, 07
-
Wiadomości za dnia
9 Czerwiec 2026