 |
|
 |
 |
 |
 |
|
nadszedl czas koncertowego lata. wczoraj zaliczylam no doubt. poszlam na koncert troche z nostalgii i pod wplywem wspomnien licealnych przebojow. nie zaluje, to byl super wystep! juz dawno nie doswiadczylam takiej koncertowej ekstazy w stanach - szalony tlum spiewal i |  |



|
dzis w pracy niecierpliwe czekanie na 17 i zakonczenie strasznie dlugiego tygodnia. w wyborczej przeczytalam, ze w pracy gorsza od stresu jest nuda. a na nude sa dwa sposoby: kryzys lub wlasna firma. coz, poki co mamy kryzys. po pracy |
|
mowa we wszystkich stacjach radiowych, w kazdym wydaniu wiadomosci, na wszystkich stronach gazet. panice i narodowemu zdumieniu nie ma konca. dla tego kraju i tych ludzi, takie zjawiska jak utrata pracy, szczuplejszy portfel na starosc, czy niemozliwosc kupienia upragnionego samochodu |
|
obejrzalam 'zapasnika' i zrobilo mi sie bardzo smutno. wyszlam z kina z lezka w oku i poczuciem, ze w koncu zobaczylam film opowiadajacy historie prawdziwego czlowieka. historie bolu, walki z rzeczywistoscia, historie bledow i ich konsekwencji, historie staczajacego sie bohatera, |
|
kilka fotek z wyjazdu do bayfield w wisconsin, polozonego tuz nad lake superior. bylo snieznie i bardzo bardzo zimno. sunacy po zmrozonych wodach jeziora prom opatulona robie zdjecie piotrkowi, za mna bayfield w calej okazalosci spacer przy oblodzonych skalkach sloneczny, |


|
podroz do meksyku okazala sie strzalem w dziesiatke. bylo naprawde super i nie chcialo nam sie konczyc tej 4 dniowej sielanki w doborowym towarzystwie kate i wojtka. tym bardziej, ze wspaniale linie lotnicze continental postanowily nam urlop skrocic o jeden |
|
bo wlasnie leci do mnie aga. w pracy jestem w sumie bezuzyteczna, ciagle spogladam na zegarek i odliczam godziny do naszego spotkania. ach, stesknilam sie za ta moja siostra troche! przez nastepne 2 tygodnie bedziemy sobie nawzajem dokazywac :-) no |
|
udalo mi sie zalatwic sobie urlop w pracy na czerwiec kiedy to odwiedzi mnie (w koncu!) aga. wybieramy sie uwaga, uwaga, do meksyku! zostaly nam do zalatwienia/sprawdzenia formalnosci przelotowo-wizowe, ale wszystko wskazuje na to, ze na kilka dni dolaczymy do |
|
to zaczne moze od czarnej i kochanej kulki, ktora swym pierwszym szczeknieciem skradla bez reszty me serce. psina to przekochana, slodka, choc troszke przygrubawa (ale jaka lsniaca!) kulka wacha tu spoglada na psa sasiada, ktory niestrudzenie ja obszczekuje radosc na |
|
a wiec tak, tydzien temu wrocilam z polszy, gdzie bylo milo, sielsko i anielsko. zdjecia zamieszcze juz wkrotce. a w tymczasem polecam bardzo film 'into the wild', naprawde warto obejrzec. http://www.intothewild.com/ |
|
mimo przeszywajacego mrozu i wydobywajacej sie przy kazdym oddechu pary z ust postanowilam dzielnie obserwowac zacmienie ksiezyca. sasiedzi rowniez chcieli uczestniczyc w tym zjawisku i nawet wyniesli na zewnatrz statyw z super nikonem. ja tylko patrzylam w niebo, bo moim |
1 |
 |
|
|
 |