Bułgarskie paragony grozy, czyli jak homar za 160 euro uderza w reputację turystycznego raju
27 euro za kawę i ciasto, 160 euro za homara, 12 euro za porcję cacy w Sozopolu, frappe za ponad 7 euro, tarator, zwykły chłodnik, symbol taniej bułgarskiej kuchni, po 8–9 euro, a do tego 35 euro za taksówkę na dystansie niewiele ponad 1,5 km. Tak bułgarskie media opisują pierwsze lato nad Morzem Czarnym po wejściu kraju do strefy euro. I choć oficjalne dane nie pokazują cenowej katastrofy, to w sieci wybuchła prawdziwa wojna o paragony, rachunki, testowanie cierpliwości turystów i ogólne poczucie zrobienia ich w bułgarskiego balona.
- Najnowszy
Wiadomości za dnia
8 Lipiec 2026