"Podatek od czytania" czy marketingowa fikcja? Spór nabiera tempa
Książka za 50 zł zamiast 35 zł, nawet rok oczekiwania na nowości w abonamentach i hasło "podatek od czytania" - tak wydawcy ostrzegają przed ustawą o ochronie rynku książki. Ministerstwo mówi o "dezinformacji" i zarzuca wydawcom, że ich działania wynikają nie z troski o czytelników, lecz "z troski o kieszeń własną". Interia Biznes zapytała obie strony o konkrety. Wydawcy nie odpowiedzieli bezpośrednio na pięć pytań, a resort nie przedstawił wyliczeń pozwalających ocenić wpływ zmian na portfele czytelników.
- Najnowszy
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
- Październik, 29
-
-
-
-
-
-
Wiadomości za dnia
30 Październik 2026