Klątwa mistrza na mundialach. Giganci, którzy się skompromitowali
Mundial 2002 obfitował w sensacyjne wyniki. Trzecie miejsce zajęła Turcja, a czwarte Korea Południowa. W ćwierćfinale zagrali Amerykanie i debiutanci z Senegalu. Na turnieju, kilku faworytów, poniosło jednak sromotne klęski.
Francja jechała na ten turniej jako mistrzowie świata 1998 i mistrzowie Europy 2000. W drużynie, blisko 80 proc. piłkarzy, to byli triumfatorzy tych mistrzostw. Nie brakowało Zinedine’a Zidane’a, Didiera Deschampsa, Thierry’ego Henry’ego czy Lilliana Thurama. Wydawało się, że Francuzi są pewni do gry o medale. Francja zagrała w grupie z Senegalem, Danią i Urugwajem. Zamiast świetnej gry, wielu bramek i magii Zidane’a, Francja zanotowała największą kompromitację w historii mundiali. Przegrała z Senegalem 0:1 i Danią 0:2 oraz bezbramkowo zremisowała z Urugwajem. Tak, Francja nie strzeliła ani jednej bramki, będąc jedną drużyną z trzech, która na tym turnieju ani razu nie cieszyła się z gola (pozostałymi były kadry Arabii Saudyjskiej i Chin). Drugim skompromitowanym gigantem, okazała się Portugalia. Gigant z Pauletą, Luisem Figo, Paulo Sousą i wieloma świetnymi piłkarzami w składzie, przegrał z Koreą i z USA i nie wyszedł z grupy. Portugalczycy jednak zdołali rozgromić Polaków aż 4:0, po hat-tricku Paulety. Pamiętny mecz i rozmiar kompromitacji Biało-Czerwonych, z racji, że Portugalia też nie wyszła z grupy, do dzisiaj boli jeszcze bardziej.
Z grupy na mundialu 2002, nie wszyli też Argentyńczycy z Crespo, Batistutą, Ortegą czy Veronem. Tak, Albicelestes nie sprostali w fazie grupowej Anglii, zremisowali ze Szwecją i mimo wygranej nad Nigerią, zajęli trzecie miejsce, jadąc do domu tak szybko.
Na mundialu w Niemczech, udało się wszystkim faworytom wyjść z grupy. Jednak Chorwaci, byli wymieniani jako czarny koń turnieju. W kadrze byli Luka Modrić, Josip Simunić, bracia Niko i Robert Kovac, Stipe Pletikosa, Dario Srna czy Ivica Olić. Wydawało się, że Chorwacja nie da rady Brazylii, ale Australia i Japonia, są dużo słabszymi drużynami niż Chorwaci. Jak się okazało, drużyna z Bałkanów, nie zdołała nawet wygrać meczu, remisując z dwoma słabszymi przeciwnikami.
Mundial w RPA był tragiczny w wykonaniu finalistów poprzedniego czempionatu – Włochów i Francuzów. Wydawało się, że grupy, do jakich przydzieleni byli hegemoni, były bardzo łatwe. Włosi mierzyli się z Paragwajem, Słowacją i Nową Zelandią, a Francuzi z Meksykiem, Urugwajem i RPA. W składach Squadra Azzurra i Le Blues, byli świetni piłkarze, brylujący na co dzień w świetnych klubach.
Włosi i Francuzi nie byli w stanie wygrać ani jednego meczu i pożegnali się z turniejem już na etapie fazy grupowej. Włosi zremisowali z Paragwajem i Nową Zelandią oraz przegrali ze Słowacją, zajmując ostatnie miejsce w grupie, a Francuzi po remisie z Urugwajem, skompromitowali się w starciach z Meksykiem i RPA, także zajmując ostatnie miejsce w grupie.
Do mundialu w Brazylii, Hiszpanie przystępowali jako mistrzowie świata 2010 i mistrzowie Europy 2012. La Furja Roja, w pierwszym składzie na mecz z Holandią wystawiła całą śmietankę wirtuozów. W bramce stał Iker Casillas. W obronie zagrali Sergio Ramos, Gerard Pique czy Jordi Alba. W pomocy, Xavi, Xabi Alonso, Sergio Busquets, David Silva i Andres Iniesta, a w ataku Diego Costa. Z ławki pomagali David Villa, Cesc Fabregas czy Fernando Torres. Wydawało się, że Hiszpanie powinni wygrać grupę z Holandią, Chile i Australią w cuglach. Mimo że prowadzili z Holandią 1:0, zostali rozgromieni 1:5, a najlepszy wówczas bramkarz, Casillas popełniał kuriozalne błędy. Hiszpanie przegrali 0:2 z Chile i w meczu o honor, wygrali z Australią, żegnając się z turniejem w fatalnym stylu.
Grupa D była na mundialu w Brazylii grupą śmierci. Wydawało się, że Włochy, Urugwaj i Anglia powalczą w niej o dwa pierwsze miejsca i spokojnie odprawią Kostarykę. Jak się okazało, to właśnie typowani na słabeusza Kostarykanie okazali się najlepsi, wygrywając z Urugwajem i Włochami oraz remisując z Anglią. Aż przykro było patrzeć na Włochów z Gianluigim Buffonem czy Andreą Pirlo, czy na Anglików ze Stevenem Gerranrdem, Wayne’em Rooneyem i Frankiem Lampardem. Włosi po wygranej w Manaus z Anglią 2:1, starcili siły i grali dramatycznie w kolejnych meczach. Anglicy byli słabi we wszystkich trzech spotkaniach. Włosi, dla których jak się okazało, był to ostatni mundial, na jakim byli do tej pory, zdobyli trzy punkty, a Anglia jeden!
Z grupy nie wyszli też Portugalczycy, z Cristiano Ronaldo. Wydawało się, że mundial w Brazylii będzie im sprzyjać, ze względu na język i na warunki czy kulturę. Portugalczycy skompromitowali się już w pierwszym meczu, przegrywając 0:4 z Niemcami. Następnie zremisowali z USA 2:2. Mimo wygranej z Ghaną 2:1, nie wyszli z grupy.
Niemcy na każdym turnieju między mundialem 2006 a Euro 2016, stawali na podium. W 2006,2010, 2012 i 2016 roku zdobyli brąz. W 2008 roku srebro, a w 2014 złoto. Wydawało się, że co się nie stanie, to mundial w 2018 roku, także będzie turniejem po ich myśli. Niestety, Niemcy najpierw sensacyjnie przegrali z Meksykiem 1:0. Następnie ledwo poradzili sobie ze Szwecją 2:1, ale Koreańczycy okazali się lepsi i wyeliminowali obrońców tytułu już w fazie grupowej.
Na turnieju w Katarze, już w fazie grupowej odpadli Belgowie, Urugwajczycy i po raz drugi z rzędu Niemcy. Belgowie nie dali rady Marokańczykom i mimo pokonania Kanady i remisu z Chorwacją, zajęli trzecie miejsce w grupie. Urugwaj sensacyjnie odpadł z grupy z Koreą Południową, Ghaną i Portugalią. Wydawało się, że drużyna z Ameryki Południowej znajdzie się na drugim miejscu, za Ronaldo i spółką, a lepsza okazała się Korea.
Niemcy przyjechali do Kataru, pod wodzą Hansiego Flicka, który po zostaniu trenerem Bayernu, szybko stał się jednym z najlepszych trenerów świata. Zostając selekcjonerem, miał przywrócić Niemcom blask z lat 2006-2016. Już na początek, sensacyjnie przegrał z Japonią 1:2. Remis z Hiszpanią 1:1, dał naszym zachodnim sąsiadom nadzieję na wyjście z grupy, ale mimo wygrania 4:2 z Kostaryką, podopieczni Flicka drugi raz z rzędu, musieli się pakować już na etapie fazy grupowej.
- Najnowszy
Wiadomości za dnia
11 Czerwiec 2026