Afera w Ekstraklasie. Boniek zabrał głos. "Sam się kładzie pod toporek"
Ta afera dojrzewała w ciszy przez cztery miesiące. Jedno nieostrożne zachowanie Adriana Siemieńca z maja "wybuchło" medialnie dopiero 10 września. Jak dowiadujemy się z materiału opublikowanego przez WP Sportowe Fakty, trener Jagiellonii Białystok miał szukać kontaktu z arbitrem Pawłem Raczkowskim, by zminimalizować ryzyko osłabienia zespołu żółtymi kartkami. Od rana przez wirtualną przestrzeń przetacza się lawina komentarzy w tej sprawie. Swoją opinię krótko i nieco prześmiewczo wyraził też Zbigniew Boniek.
- Najnowszy
Wiadomości za dnia
11 Wrzesień 2026