Stadion w Poznaniu uciszony w 77. sekundzie. Szwed przywrócił nadzieję
W pierwszym meczu Ligi Europy, z Crystal Palace, zanim Lech Poznań "podarował" bramkę rywalom, sam mógł ją strzelić. W czwartek przy Bułgarskiej, w starciu z Sunderlandem, od razu wybrał tę drugą opcję. Fatalny błąd duetu Lis - Gurgul sprawił, że po 77 sekundach ostatni zespół Premier League prowadził w Poznaniu 1:0. I długo kontrolował przebieg tego meczu. Lech wyrównał za sprawą Leo Bengtssona, na 20 minut przed końcem. Mecz zakończył się remisem 1:1. I to chyba jedyna dobra informacja dla "Kolejorza". Za dwa tygodnie może być znacznie gorzej.
- Najnowszy
Wiadomości za dnia
23 Październik 2026