Lewandowski dostał ławkę na urodziny. Podniósł się, a Chicago Fire zakończyło piękną serię
Robert Lewandowski zasiadł na ławce w meczu amerykańskiej ligi MLS - dwa dni po swoich 38. urodzinach. Trener Gregg Berhalter najpewniej dał trochę odpocząć swojemu najlepszemu napastnikowi przed ważniejszymi spotkaniami za wielką wodą. - Rotacje w składzie Chicago Fire przed meczem Leagues Cup z Monterrey - wytłumaczyła ekspertka od amerykańskiej piłki Katarzyna Przepiórka. Pierwsza połowa? Kiepska. Zarówno w wykonaniu jednych, jak i drugich.
Polak podniósł się z niej dopiero w 65. minucie, kiedy zmienił Philipa Zincernagela, przy wyniku 1:0 dla Chicago Fire, które prowadziło po pięknym, plasowanym trafieniu z dystansu autorstwa Marena Haile‑Selassie. Od pierwszej minuty na boisku było widać, że Lewandowskiemu zależało i bardzo się starał - próbował rozgrywać z kolegami, ale do dogodnej okazji nie doszedł.
Do wyrównania doszli za to niesieni dopingiem kibiców przeciwnicy. Po asyście byłego klubowego kolegi i rywala Lewandowskiego z czasów Bayernu Monachium - Ericka Maxima Choupo‑Motinga - do siatki trafił Cameron Harper, który dał remis.
Od pierwszej minuty u rywali zagrał awizowany do reprezentacji Polski Julian Zakrzewski‑Hall. Polak amerykańskiego pochodzenia został zmieniony przez strzelca pierwszego gola dla gospodarzy dosłownie chwilę przed zdobyciem przez niego bramki. Chicago Fire zakończyło swoją piękną serię sześciu wygranych meczów z rzędu.
W konferencji wschodniej zespół Lewandowskiego wciąż utrzymuje się w czołówce - na trzecim miejscu, New York Red Bulls pozostają na ósmej lokacie, dającej grę w play‑offach. Polak zdobył trzy bramki w MLS + jedną w Leagues Cup.
- Najnowszy
-
-
-
-
-
-
-
-
-
- Sierpień, 24
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Wiadomości za dnia
25 Sierpień 2026