O tym domu krążą legendy. Luksusowa rezydencja Józefa Korala w Nowym Sączu.Tak mieszka milioner i jeden z twórców lodowego imperium
W Limanowej kupili na początku lat 90. działkę od gminy. Pomagał im w tym Rudolf Zaczyński, późniejszy wiceburmistrz miasta. Pamięta, że zaciągnęli kredyt 1,5 mln niemieckich marek i sprowadzili włoską maszynę do lodów. Jak mu utkwiło w pamięci, kosztowała wtedy tyle co 380 nowiuteńkich polonezów. Ale gotowy, zapakowany lód wyskakiwał z niej co 0,07 sekundy.
Koralowie zdołali zbudować sobie autentyczny autorytet i szacunek. Oceniani są jako uczciwi i pracowici. Potrafią hojnie wesprzeć ludzi, których dotknęło nieszczęście, a w zamian proszą tylko o dyskrecję.
Firma braci Józefa i Mariana Koralów przez lata była synonimem sukcesu ludzi, którzy ciężką, uczciwą pracą dorobili się majątku. Od 1979 produkują lody, które są znane w całej Polsce. Hasło "zawsze jest pora na lody koral" w kampaniach telewizyjnych co roku powtarzały gwiazdy. Była m.in. Doda, Maryla Rodowicz czy Daniel Olbrychski. Józef i Marian Koralowe to bracia o wielkich sercach, którzy nigdy nie odmówili pomocy i szczególnie zasłużyli się dla Nowego Sącza.
Niestety, w marcu 2026 roku rodzinę dotknęła ogromna tragedia. Zamarł Marian Koral, który zapisał się w historii Nowego Sącza jak wspaniały przedsiębiorca i wielki człowiek.
Każdy wie do kogo należy nietypowa bryła w centrum miasta. Wiele osób z zaciekawieniem zagląda na posiadłość. Można dojrzeć złote lwy zza bramy.
W środku jest wielki salon z przeszklonym sufitem. Ma chyba ze 150 metrów i gdzieś osiem metrów wysokości - opowiadają ci nieliczni, którzy mieli okazję zajrzeć do wnętrza rezydencji. Zmieścił się też basen z bogatym zapleczem rekreacyjnym, kilka łazienek, a każda w innym stylu. Sporo dzieł sztuki, antyki, ale też meble bardzo nowoczesne. W wielu elementach wystroju wnętrza dopatrzyć się można fascynacji włoskim wzornictwem. Tym dawnym i współczesnym.
Jak pisał kilka lat temu Stanisław Śmierciak w Sączu o wyposażeniu domu krążą legendy podsycane do dzisiaj wspomnieniami o tirach, jakie podjeżdżały tam z meblami i urządzeniami. Takiego domu w Sączu z pewnością nie ma nikt, a przecież ludzi, którzy dorobili się setek milionów złotych, w mieście nie brakuje.
Przez ogrodzenie dostrzec można charakterystyczne złote rzeźby, do których Koralowie mają szczególne upodobanie. Są wśród nich lwy, nosorożec, hipopotam, niedźwiedź, a nawet krokodyl i pingwiny. Jakiś czas temu stanęła tam kolorowa krowa z logiem lodów Koral.
- Najnowszy
-
-
-
-
-
-
-
-
-
- Listopad, 02
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Wiadomości za dnia
3 Listopad 2026