Grają tak dobrze, jak wyglądają. Test Nothing Ear (3a)
Nothing Ear (3a) to nowe słuchawki TWS, które bez dwóch zdań przykuwają uwagę swoim niecodziennym wyglądem. Sprawdzamy, czy warto je kupić.O marce Nothing można powiedzieć wiele rzeczy, ale jednego nie można jej odmówić: urządzenia brytyjskiego producenta mocno wyróżniają się z tłumu. Nie inaczej jest z nowymi słuchawkami TWS Nothing Ear (3a), które właśnie debiutują w cenie 459 zł. Docelowo mają być tańszą alternatywą dla modelu Nothing Ear (3). Jak sprawdzają się w tej roli i czy w ogóle warto się nimi zainteresować?Wygląd i wykonanieNie będę owijał w bawełnę: wygląd to prawdopodobnie najmocniejsza strona testowanych słuchawek. Charakterystyczny retrofuturystyczny styl marki Nothing z dużym naciskiem na przeźroczyste elementy obudowy został tutaj dopracowany niemal do perfekcji, a wprowadzenie elementów w wyrazistych kolorach (żółty w przypadku egzemplarza testowego) dało naprawdę spektakularny efekt.
- Najnowszy
-
-
-
-
-
-
-
- Lipiec, 08
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Wiadomości za dnia
9 Lipiec 2026