Ależ niepokorne te modele AI. Ucieczka za ucieczką to przypadek?
Rośnie liczba doniesień o ucieczkach modeli tzw. sztucznej inteligencji. Można odnieść wrażenie, że gdy pierwszemu udała się ta sztuka, pozostałe mu pozazdrościły i również ruszyły w cyfrowy świat. Ciekawe, jakie jeszcze sztuczki marketingowe mają w rękawach twórcy tych rozwiązań?Niedawno głośno zrobiło się o mapie, której użyto podczas konferencji w Rio de Janeiro. W wielkim skrócie można napisać, że nie miała ona zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Afrykańskie państwa umieszczono na niej nie tam, gdzie być powinny, co powinien wychwycić uczeń szkoły średniej. Ale na błędy nie zwrócili uwagi pracownicy Departamentu Stanu USA, którzy przygotowali mapę. I tu najciekawsze: w tym celu wykorzystali narzędzie OpenAI. Uciekł model, potem poszło taśmowoDoniesienia o nieszczęsnej mapie można zestawić z informacjami z drugiej połowy lipca, gdy okazało się, że test przeprowadzany przez OpenAI wymknął się spod kontroli i model SI wydostał się z izolowanego środowiska. Ba, uzyskał dostęp do internetu i dokonał włamu. Jak w filmie. Najlepsze były opisy tego, co wyczyniał uciekinier. Dla większości odbiorców (w tym dla mnie) to czarna magia. Ale brzmiało bardzo poważnie i groźnie. Model był niczym Rysiek z dowcipu, można nad nim pokiwać głową z uznaniem.
- Najnowszy
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
- Sierpień, 12
-
-
-
-
-
-
-
-
Wiadomości za dnia
13 Sierpień 2026