Rosja podpaliła kurnik i nie ma internetu. Starlink nie taki mocny
Nawet tysiące satelitów na orbicie nie rozwiązują wszystkich problemów. Incydent na Mazowszu przypomniał, że Starlink potrzebuje też Ziemi.Wieczorem 23 września doszło do pożaru infrastruktury przy naziemnej stacji Starlink znajdującej się na Mazowszu. Ogień objął elementy odpowiedzialne za zasilanie obiektu, a na miejscu pojawili się policjanci i funkcjonariusze ABW. Nikt nie został poszkodowany, ale przedstawiciele rządu przyznają, że okoliczności zdarzenia wyglądają podejrzanie.Wicepremier wskazuje na rosyjski modus operandiStarlink jest trudny do wyłączenia w tradycyjny sposób. Konstelacja składa się z tysięcy satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej, a terminale użytkowników korzystają z anten fazowanych. Do działania całej sieci potrzebna jest jednak także infrastruktura naziemna, która zapewnia połączenie satelitów z internetem.
- Najnowszy
- Wrzesień, 24
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Wiadomości za dnia
25 Wrzesień 2026