Klienci na zakupach skarżą się na jedno. Lidl się tłumaczy
Znów chodzi o kasy samoobsługowe. Miały ułatwić życie kupującym, a tymczasem, stały się też powodem do coraz to częstszego narzekania. Chodzi o jedną kluczową kwestię. Zamiast z człowiekiem, kontakt z kasąKlienci, korzystający z kas samoobsługowych, owszem, cenią sobie wygodę i samodzielność, ale mają problem z jednym. W momencie, kiedy chcą kontaktu z kasjerem, są kierowani do samoobsługi. Sprawę poruszył Portal Spożywczy, który postanowił wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje. Okazuje się, że w dyskontach, takich jak Lidl i Biedronka, coraz częściej klienci mają problem z doproszeniem się o otwarcie tradycyjnego stanowiska. Są odsyłani do kas samoobsługowych. Zjawisko to ma miejsce szczególnie rano i pod koniec dnia. Czy faktycznie kasy tradycyjne odejdą wkrótce do lamusa?
- Najnowszy
Wiadomości za dnia
5 Październik 2026