USA spełnia swój amerykański sen na MŚ 2026. Awans do 1/8 finału mimo gry w osłabieniu
Amerykanie byli zdecydowanym faworytem w rywalizacji z debiutantem w fazie pucharowej piłkarskiego mundialu. Współgospodarz MŚ 2026 od początku grał ofensywnie, ale i bez nadmiernego odkrywania się, co w rezultacie spowodowało niezbyt efektowne widowisko.
Tak naprawdę ciekawie zrobiło się w ostatnim kwadransie pierwszej połowy. Najpierw Folarin Balogun upadł w polu karnym ekipy z Europy, ale brazylijski sędzia Raphael Claus nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego. Chwilę później ten sam zawodnik pokonał bośniackiego bramkarza, ale był na minimalnym spalonym i arbiter znów podjął niekorzystną dla Amerykanów decyzję.
Wreszcie tuż przed końcem podstawowego czasu gry wspomniany Folarin Balogun wykorzystał niefrasobliwość defensywy Bośni i Hercegowiny i płaskim uderzeniem otworzył wynik spotkania rozgrywanego w San Francisco.
W drugiej połowie Amerykanie wydawali się kontrolować sytuację na boisku. Nagle w 64. minucie Folarin Balogun w walce o piłkę nadepnął na staw skokowy rywala i arbiter był bezlitosny - ukarał Amerykanina czerwoną kartką.
Bośnia i Hercegowina poczuła swoją szansę i ruszyła do ataku, ale to współgospodarz mundialu w 82. minucie zadał nokautujący cios. Z rzutu wolnego perfekcyjnie przymierzył 24-letni Malik Tillman i stadion w San Francisco opanowała istna ekstaza.
Gdy sędzia zagwizdał po raz ostatni stało się jasne, że kolejna reprezentacja z Europy pożegnała się z MŚ 2026. Natomiast Stany Zjednoczone w 1/8 finału zagrają z Belgią i to będzie zdecydowanie największe wyzwanie na tym turnieju.
- Najnowszy
- Lipiec, 01
-
-
-
-
-
- Czerwiec, 30
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Wiadomości za dnia
2 Lipiec 2026