Lech zmieciony przez Crystal Palace w Lidze Europy. To była piłkarska przepaść
Trener Niels Frederiksen między wierszami dawał do zrozumienia, że właśnie tak może skończyć się ten mecz. Lech niby wyszedł w optymalnym składzie, niby w 2 minucie miał wymarzoną okazję Mikaela Ishaka, ale tak naprawdę na przestrzeni pełnych 90 minut i tak wydawał się bez żadnych szans. Przegrał bardzo wysoko i niestety zasłużenie.
Lech pierwszego gola sprezentował, gdy Terry Yegbe podał z autu wprost pod nogi rywala. Potem w polu karnym przeskoczony został Radosław Murawski. Aż w końcu ten zawodnik sprokurował karnego - też zakończonego straconą bramką.
W drugiej połowie Lech próbował jeszcze strzelić chociaż honorowego gola, ale to Anglicy dorzucili czwartego. Tak właśnie na dzisiaj wygląda przepaść między nami a Anglikami. Może i dobrze, że nie ma nas w Lidze Mistrzów?
Piłkarz meczu: Yeremy PinoAtrakcyjność meczu: 6/10
- Najnowszy
Wiadomości za dnia
18 Wrzesień 2026