Kolejny piłkarz z PKO Ekstraklasy pogrąży reprezentację Polski? Walemark z Lecha już się pokazał, czas na gwiazdę Legii Warszawa
Otto Hindrich przybył do Legii Warszawa tej zimy. 24-latek z miejsca praktycznie wygryzł Kacpra Tobiasza, który w ostatnim półroczu obowiązującego kontraktu został przyspawany do ławki rezerwowych. Rumun szybko zaimponował między słupkami kibicom Legii. Stał się ulubieńcem trybun, a po wygranych meczach głównie jego nazwisko skandowali. W poprzednim sezonie pomógł ekipie w krytycznym momencie, wprowadzając pewność do bramki, czym odbił zespół od dna i oddalił pierwsze od niepamiętnych czasów widmo spadku do niższej klasy.
W tym sezonie Legia z nim między słupkami spisuje się znakomicie. To dzięki jego świetnej postawie w głównej mierze Legia wciąż jest niepokonana. Hindrich zagrał w dziewięciu meczach, zaliczył dwa czyste konta i puścił jedynie osiem bramek w PKO Ekstraklasie. Rumuński golkiper w tym czasie wyrósł na prawdziwą skałę, która broniła ze średnią 2,9 (79 procent) na mecz.
Świetna forma przełożyła się na zainteresowanie zagranicznych klubów oraz na powołanie do kadry. Według rumuńskiego portalu iAMsport.ro latem po zawodnika miało ruszyć niemieckie FC Koeln, które proponowało Legii Warszawa aż 8 mln euro.
Ostatecznie oferta została odrzucona, ale to oznacza, że stołecznemu klubowi ciężko będzie utrzymać swoją gwiazdę zimą, podczas której na pewno wpłynie jeszcze jakaś oferta.
Historia samego Hindricha jest o tyle piękna, że przed transferem do Legii był niedoceniany w rodzimym CFR Cluj. Otto Hindrich był dobry w CFR Cluj, ale nie został należycie doceniony. Mówiło się, że to jeden z trzech, czterech najlepszych bramkarzy w Rumunii, ale nie był uważany za najlepszego, dlatego wszyscy są zaskoczeni jego progresem - dowiedział się Szymon Janczyk.
Hagi stwierdził nawet, że żałuje, że Hindrich nie zagrał z Bośnią, bo na to zasługiwał - opisywał jeden z rozmówców na łamach portalu Meczyki.pl.
Co ciekawe, sam piłkarz w ostatnich miesiącach spełnia się prywatnie jako mąż. Poślubił ukochaną Herminę, która razem z nim przeprowadziła się do Warszawy, gdzie wspiera jego ekspresowy rozwój z trybun stadionu przy Łazienkowskiej.
Na PGE Narodowym w Warszawie dotąd pojawił się w towarzystwie świeżo upieczonej żony tylko raz - na jednym z koncertów w lipcu tego roku. W piątek od godziny 20:45 stanie między słupkami w meczu Polska - Rumunia. Transmisja w TVP 1 TVP Sport. Relacja tekstowa z meczu 3. kolejki Ligi Narodów w GOL24 - zapraszamy.
- Najnowszy
- Październik, 02
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Wiadomości za dnia
3 Październik 2026