Ceny przejazdów taksówkami w dół. To efekt kryzysu paliwowego
Kryzys na Bliskim Wschodzie ponownie daje o sobie znać, ceny paliw rosną. Odporny na te zmiany wydaje się być największy importer ropy naftowej na świecie – Chiny. Państwo Środka coraz mocniej stawia m.in. na elektryczne taksówki.Jeszcze niedawno mogło się wydawać, że trwający od miesięcy konflikt między Iranem a Izraelem i USA wygasa. Strony wstrzymały wymianę ognia i usiadły do stołu negocjacyjnego. Teraz można odnieść wrażenie, że z porozumienia niewiele wyjdzie, bo przeciwnicy grożą sobie zniszczeniem, a za słowami idą czyny, w tym ataki na infrastrukturę paliwową. Łatwo się domyślić, że prowadzi to do wzrostu cen surowca, bez którego gospodarka nie może funkcjonować. Chiny radzą sobie z niedoborami ropy naftowejNa początku obecnego kryzysu można było pomyśleć, że najmocniej uderzy on w Chiny, bo ten kraj jest największym importerem ropy naftowej. A większość dostaw realizuje z krajów Zatoki Perskiej. Tymczasem chińska gospodarka nie doznała paraliżu. Częściowo można to tłumaczyć dostawami z innych kierunków (Rosja, Ameryka Łacińska), ale też pokaźnymi rezerwami surowca – Chińczycy przewidzieli, że dostawy mogą zostać wstrzymane i lepiej być na to przygotowanym.
- Najnowszy
- Lipiec, 25
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Wiadomości za dnia
26 Lipiec 2026