Polscy kibice dotarli na mecz z Bośnią i Hercegowiną. Pojawiły się race na oczach delegacji PZPN
Kameralny, ale bardzo klimatyczny stadion w Zenicy może pomieścić maksymalnie około 13 812 kibiców na trybunach. Dla porównania ostatni zwycięski finał baraży do MŚ 2026 z Włochami, sukces Bośniaków, śledziło dokładnie 9500 widzów. Plany naszych grupowych rywali w Lidze Narodów są jednak potężniejsze - bo do 2029 roku ma powstać tutaj ich stadion narodowy.
Polscy kibice nie mieli najmniejszego problemu z zajęciem miejsc w sektorze gości i w ekspresowym tempie go wypełnili. Pojawiły się biało-czerwone szaliki, flagi z nazwami miast, ale również herby klubów piłkarskich, których kibice od lat dbają o doping na meczach wyjazdowych polskiej reprezentacji za którą jeżdżą i ją wspierają nie tylko podczas największych turniejów.
W loży honorowej nie mogło zabraknąć najważniejszych osób w polskim związku - obok Cezarego Kuleszy mogliśmy dostrzec m.in. wiceprezesa PZPN ds. organizacyjno-finansowych Adama Kaźmierczaka, którzy śledzili zmagania
Podopieczni Jana Urbana przystępowali do meczu z Bośnią bez Roberta Lewandowskiego. Kapitan musiał odpokutować karę za nadmiar żółtych kartek i wrócił już do Chicago, gdzie się przygotowuje do kolejnego meczu w klubowych barwach. Reprezentacja Polski w tym czasie musiała sprostać zadaniu w arcyważnym meczu z bezpośrednim rywalem o drugie miejsce w polskiej grupie.
- Najnowszy
Wiadomości za dnia
6 Październik 2026